Top
Title

Czerwiec 2017

TOP 5 książek, które czytamy z Zuzią na dobranoc

Od momentu kiedy Zuzia skończyła miesiąc, codziennie oglądałyśmy i czytałyśmy książeczki. I tak jest do tej pory. W dzień Zuzia sama bierze z półki ulubione książeczki i prosi, żeby jej poczytać, albo siada z misiami na dywanie i "czyta" bajeczkę po swojemu. Zaś wieczorem tuż przed spaniem ja albo Tata czytamy jedno opowiadanie na dobranoc.   Mimo że regał pęka już w szwach, a mąż zaraz mnie wydziedziczy 😉, co pewien czas uzupełniam jej biblioteczkę o kolejne nowości. Wśród nich Zuzia ma swoich faworytów. Oto jej Top 5 ulubionych książek.     Kicia Kocia - autor Anita Głowińska   Kicia Kocia to mała kotka, która wspólnie z rodzicami oraz przyjaciółmi, Adelką, Packiem i Juliankiem przeżywa różne przygody oraz uczy się, jak powinna zachowywać się w konkretnych...

Od momentu kiedy Zuzia skończ...

Czytaj dalej

Philips Avent SCD501 – idealna superniania

Pamiętacie jak opowiadałam wam o wymeldowaniu półrocznej Gabrysi z dużego pokoju do jej pokoiku? Nieee?!? Nie pamiętacie? No to sruuu do tego pościku - kliknij tutaj. Zgodnie z obietnicą teraz opowiem jak rozwiązaliśmy problem odległości - w końcu my, rodzice śpimy w dużym pokoju, a Gabrysia w swoim. Dzieli nas długi przedpokój. Niestety nie jestem w stanie do końca jej usłyszeć. Ciche kwilenie, ewentualne gaworzenie - w dużym pokoju jest mało słyszalne. A kiedy mała budzi się w nocy na karmienie, to przede wszystkim zależy mi na tym, żeby nie budzić Zuzi. Jak rozwiązałam ten problem? Bardzo prosto :).   Zdecydowaliśmy się na zakup elektronicznej niani. Tylko jaką wybrać. Obecnie na rynku dostępnych jest multum różnego rodzaju niań i to w przedziale...

Pamiętacie jak opowiadałam w...

Czytaj dalej

Jak przygotować dziecko do przedszkola?

Rekrutacja do przedszkoli już za nami. Każdy już wie, gdzie dostało się jego dziecko. Być może jeszcze w czerwcu albo pod koniec sierpnia przedszkole zorganizuje dni adaptacyjne, tak aby przyszłe przedszkolaki, ale również rodzice, mogli zapoznać się z nowym otoczeniem oraz paniami, które na te kilka godzin będą miały pod opieką nasze pociechy. Oczywiście samo przyjęcie do przedszkola oraz dni adaptacyjne to za mało, aby przygotować dziecko do tak wielkiej zmiany w jego życiu. Dlatego postanowiłam podzielić się z Wami moimi sposobami, dzięki którym Zuzia była bardziej świadoma nowego trybu dnia. Wiadomo nie są to idealne rady, ale być może uda mi się zainspirować Was do stworzenia własnych metod. No dobra, koniec wstępu - ZACZYNAMY!   Po pierwsze rozstanie - tyczy się...

Rekrutacja do przedszkoli już...

Czytaj dalej

Kołyska, dodatkowe łóżeczko dla Gabrysi

Zanim Gabrysia urodziła się, musieliśmy wprowadzić kilka zmian do naszego mieszkania. O przygotowaniach do przyjścia na świat małego gagatka możecie poczytać tutaj. Została nam tylko jeszcze jedna rzecz do obgadania, zastanowienia się i ewentualnego kupienia.   Sprawa dotyczyła pierwszych miesięcy życia bąbla - gdzie ma spać, żeby nie obudzić starszej siostry oraz żebym mogła w porę reagować na potrzeby małej. Kiedy Zuzia urodziła się, już na trzeci dzień swojego życia wylądowała w swoim łóżku. Nie spała z nami, zawsze któreś z nas szybko do niej biegło, gdy potrzebowała się przytulić czy najeść. Z tym, że jej pokoik znajdował się tuż za ścianą, sąsiadował z sypialnią, więc łatwiej było ją usłyszeć.   A z Gabrysią jest już inaczej. Nasza sypialnia wylądowała w dużym pokoju. Była...

Zanim Gabrysia urodziła się,...

Czytaj dalej

Ci z dwójka lub więcej dzieci mają teraz błogie życie, czyli kilka słów o 500+

Takie ostatnio usłyszałam słowa , gdy razem z Zuzią i Gabrysią postanowiłyśmy wybrać się środkami komunikacji miejskiej na plac zabaw. To nie była żadna wielka wyprawa przez całe miasto, ale raptem kilka przystanków od naszego domu.   Ledwo wsiadłam z dziewczynkami do tramwaju, a tu już spotkałam się z oporem wśród młodych ludzi, o dziwo ze strony kobiet. Chciałam wstawić wózek w dedykowane miejsce, a Zuzie posadzić na ruchomym siedzisku obok wózka. Niestety w miejscu dla wózków stały trzy młode kobiety. Poprosiłam grzecznie o przesunięcie. Niby to kilka przystanków, ale wole jak młoda usiądzie, bo nigdy nie wiadomo czy tramwaj mocniej nie szarpnie. Dodam może jeszcze, że jakiegoś specjalnego tłoku nie było, miejsca siedzące faktycznie zajęte, ale stojący mieli gdzie się podziać...

Takie ostatnio usłyszałam s...

Czytaj dalej

„Misia i jej mali pacjenci” – niezwykłe przygody małej pani weterynarz

Udało mi się zarazić Zuzię miłością do książek. Mamy swój codzienny rytuał czytania na dobranoc, ale i nie tylko. W ciągu dnia zdarza się, że Zuzia bierze z półki książeczkę i wtedy wspólnie czytamy, i oglądamy obrazki.   W swojej biblioteczce, Zuzia ma już sporo przeczytanych książek, dlatego od czasu do czasu kupuje coś nowego. Oczywiście, Tata wtedy się trochę na mnie piekli ;), bo gdzie je wszystkie trzymać...

Udało mi się zarazić Zuzię...

Czytaj dalej

Historia pewnej wiązanki i zszytego palucha

Jesteśmy małżeństwem od 5 lat. Dokładnie 28 kwietnia mieliśmy swoją małą rocznice. Niby 5 lat to niewiele, bo tak naprawdę jesteśmy dopiero na początku naszej małżeńskiej drogi, a plan jest taki, że szczęśliwie chcemy razem się zestarzeć, dużo trzymać się za raczki i mocno się kochać. Co z tego wyjdzie? Czas pokaże.   Przed zawarciem związku małżeńskiego byliśmy parą przez 8 lat. Wychodzi na to, że już 13 lat idziemy wspólnie przez życie. Można do tego doliczyć znajomość przez okres liceum, kiedy to spotykaliśmy się na szkolnych korytarzach. Kiedy byłam w czwartej klasie, zaczęliśmy się ze sobą spotykać. Po 8 latach bycia razem, postanowiliśmy pójść krok dalej. Udało nam się zamieszkać razem i w dniu przeprowadzki, wieczorem, po męczącym dniu zwożenia klamotów, mój...

Jesteśmy małżeństwem od 5 ...

Czytaj dalej