Top
Title

Nerwowym porankom mówimy zdecydowanie „NIE”!

Myślicie, że u nas każdy poranek przed wyjściem do przedszkola jest poukładany i spokojny? To się grubo mylicie. Nam też się zdarzają nerwowe momenty, bo albo Zuzia ma 500 pomysłów, aby coś jeszcze zrobić przed pójściem do przedszkola: kilka razy zdarzało mi się, że tuż przed wyjściem chciała zmienić całkowicie ubranie, albo rano nie chciała oczu otworzyć, za to druga córka nagle stwierdziła, że najlepiej zrobić do pieluszki grubszą sprawę, kiedy już niemal stoimy w drzwiach. Czasami to aż ręce opadają.     Co zrobić, aby poranek nie był nerwowy?     Mimo tych nielicznych incydentów udało mi się wypracować pewien schemat, który przynajmniej na starszej córce całkiem dobrze się sprawdza. Na młodszą i jej potrzeby fizjologiczne nie mam wpływu.     Po pierwsze co mogę przygotowuję dzień wcześniej np....

Myślicie, że u nas każdy po...

Czytaj dalej

Do przedszkola MARSZ!!! :)

Już jutro pierwszy dzień przedszkola! Dla niektórych rozpoczyna się nowy rozdział w życiu, zaś dla starszaków kolejny rok wspaniałych przygód. Jako że wakacyjne wojaże wybiły Zuzię z przedszkolnego rytmu, postanowiłam przypomnieć jej, jak będą wyglądały kolejne dni. Żeby nie było, młoda bardzo lubi chodzić do przedszkola, ma tam wspaniałe panie, swoich ulubionych kolegów i koleżanki, a nawet męża 😂. Ale wiadomo, warto odświeżyć pamięć. I tu z pomocą przyszedł nam zestaw klocków Lego Duplo (seria My Town) - przedszkole.     Po wybudowaniu małego przedszkola zaczęła się zabawa. Dzieci przychodziły z rodzicami za rączkę do przedszkola, dostawały buziaki na do widzenia i zostawały pod opieką pań. Teraz czas na zabawę! Zuzia przypominała sobie piosenki i zabawy, jakie poznawała w swoim przedszkolu. Baaa, nawet...

Już jutro pierwszy dzień prz...

Czytaj dalej

Podróżowanie z małymi dziećmi wcale nie jest takie złe!

Kiedy Zuzia urodziła się byłam sceptycznie nastawiona do podróżowania. Nie wyobrażałam sobie tego! W końcu tyle rzeczy trzeba zabrać. Na dodatek Zuzka nie lubiła spać w wózku tylko w łóżeczku, wiec jakiekolwiek całodniowe zwiedzanie odpadało. Być może trzeba było spróbować i zobaczyć, czy Zuza jest w stanie przestawić się na spanie w trakcie dłuższej drogi, ale bałam się i nie chciałam męczyć dziecka. Mówiłam sobie, że na wyjazdy przyjdzie jeszcze czas. I nadszedł...

Kiedy Zuzia urodziła się by...

Czytaj dalej

Przepis na smaczne placki ziemniaczane

No dobra placki ziemniaczane każdy zna i w sumie (chyba) każdy lubi. Mimo że to tłusta potrawa od czasu do czasu mój R. albo Zuzia proszą mnie żebym zrobiła placuszki. Wtedy nie pozostaje mi nic innego jak je po prostu przygotować. Poznajcie nasz przepis na ziemniaczane szaleństwo.   Co nam będzie potrzebne? (porcja dla 3 osób)   1 kg ziemniaków średniej wielkości 2 średnie marchewki 1 średnia cukinia Ćwiartka dyni Ząbek czosnku lub 1 mała cebula (zależy od tego co akurat mamy w domu) - ja dodałam ząbek czosnku 1 jajko 1/2 łyżki mąki Sól i pieprz   Przepis: Zaczynamy od obrania ziemniaków, marchewki, dyni, czosnku. Następnie wszystkie warzywa dokładnie myjemy. Bierzemy miskę i ścieramy wszystkie warzywa na tarce (średniej wielkości oczka). Możemy niektóre ziemniaki zetrzeć na największych oczkach, dzięki czemu placki po usmażeniu...

No dobra placki ziemniaczane k...

Czytaj dalej

Atrakcje w Łebie dla małych i dużych cz.2

Pamiętacie mój poprzedni wpis na temat atrakcji dla dzieci, jakie można odwiedzić będąc w Łebie i w okolicy. Nieeee??? No to myk klikamy tutaj i śmigamy do pierwszej części. Oprócz pójścia na plaże i objadania się pyszną fląderką czy goframi, naprawdę jest co tu robić. Przed Wami już ostatnie atrakcje, które udało nam się zwiedzić podczas naszego 3-tygodniowego pobytu.   Sea Park Sarbsk   Wystarczy pojechać kilka kilometrów za Łebę, by znaleźć się w wyjątkowym miejscu, gdzie chodząc po parku możemy oglądać makiety zwierząt morskich, które zostały odzwierciedlone w skali 1:1.       Przechadzając się po krętych alejkach trafimy do fokarium, gdzie staniemy oko w oko z foczkami. I tu warto być czujnym, bo w określonych godzinach trwa pokaz treningowy tych zwierząt. Uwierzcie mi, warto go zobaczyć...

Pamiętacie mój poprzedni wpi...

Czytaj dalej

Atrakcje w Łebie cz. 1

Dokładnie dwa tygodnie temu przyjechałyśmy do mojej siostry na działkę. Teoretycznie jesteśmy niedaleko morza, ale to tylko teoria ponieważ żeby zobaczyć Bałtyk i wielką piaskownicę musimy pokonać spory kawałek - około 30 minut na piechotę. Nie jest źle, ale jak chcemy na plażę to musimy zrobić sobie spacer. Bliżej mamy jeziorko - dosłownie kilka kroków, ale nie jesteśmy typem osób, które usiedzą w jednym miejscu, rozłożą się na kocyku i w sumie co dalej...

Dokładnie dwa tygodnie temu p...

Czytaj dalej

Nasze małe wakacyjne nowości książkowe

Mijają dwa tygodnie naszych wakacji nad morzem, a my już mamy kilka upolowanych książeczek, które zabieramy do Warszawy. W tej stercie znajdują się nie tylko książeczki dla Zuzi, ale również dla Gabrysi. Będąc w Łebie warto wiedzieć, że jest kilka miejsc, gdzie książki można kupić w bardzo dobrych cenach, dosłownie za bezcen. Zobaczcie nasze zdobycze.   Bajki o wróżkach     Po obejrzeniu dzwoneczka Zuzia bardzo polubiła wróżki. Wtedy też oszalała na ich punkcie. W tym przypadku razem z księżniczka Amelką wybierzemy się w niezapomniane przygody po krainie wróżek i elfów. Opowiadania nie są długie, zwykle jedno albo dwustronicowe, więc dla Zuzi idealne.     Co ważne, w książce znajdziemy również przepiękne kolorowe obrazki, które przykuwają wzrok.       Kim zostanę? Wiersze o zawodach   Ta książka zaintrygowała mnie ze względu na krótkie...

Mijają dwa tygodnie naszych w...

Czytaj dalej

Czasami mam wszystkiego dość…

Godzina 6:20 pobudka (choć zwykle wcześniej, bo Gabi wstaje przed 6). 6:30 budzę Zuzię na śniadanie, ubieramy się, myjemy zęby i wychodzimy do przedszkola. Z Gabi wracamy do domu, młoda coś przekąsi, drzemka, ja w tym czasie ogarniam co się da. Potem pobudka, bawimy się, gotujemy obiad, idziemy na spacer i po Zuzię (jeśli odbieram ją po obiedzie), jeśli nie to spacerujemy same, w międzyczasie jakieś zakupy, powrót do domu, znowu młoda je i po Zuzię koło 15:30. Tak przez cały rok...

Godzina 6:20 pobudka (choć zw...

Czytaj dalej

Zabawki, które nigdy nie wyszły z mody!!!

Są takie zabawki, które są ponadczasowe. Bawiły się nimi nasze babcie, mamy, my, a teraz nasze dzieci. Większość z nich najlepiej sprawdza się na świeżym powietrzu, ale na mojej liście znajdą się też takie, które bez problemu i bez zagracenia mieszkania spokojnie można przechowywać w domu. Aha, i co najważniejsze, budżet rodziców na tym nie ucierpi 😁. Jakie to zabawki?   Po pierwsze bańki.   Wystarczy mała buteleczka z płynem i dobry dmuch. Na podwórku gdy tylko pojawiają się bańki, wszystkie dzieci zbiegają się i chcą je łapać. Istny szaaaał ciał!!! 😅   Przy okazji jest to dobre ćwiczenie logopedyczne. Pani Logopeda z Zuzi przedszkola zaproponowała nam jako jedno z ćwiczeń własnie puszczanie baniek. Taka forma gimnastyki buzi i języka bardzo Zuzi pasuje i młoda traktuje...

Są takie zabawki, które są ...

Czytaj dalej

Bajkoczytacz – alternatywa dla zwykłych książek

Niedawno siostrzenice Zuzi robiły porządki w swoich pokojach. Książki, z których już wyrosły, przekazały Zuzi. Dwie wielkie torby książek! Oj uwierzcie mi, było co przebierać, a niestety nie mogłyśmy zachować wszystkich, bo miejsce na półkach coraz szybciej się kurczy. Dlatego cześć z nich przekazałyśmy do przedszkola, do którego chodzi Zuzia, a część zostawiłyśmy sobie.   Wśród sterty książek Zuzia wypatrzyła sobie jedną w twardej oprawie. Był to bajkoczytacz. Co prawda nie przepadam za takimi wynalazkami i od samego początku nie za bardzo chciałam, żeby to "coś" zostało z nami, ale Zuzia baaardzo mnie prosiła, więc, nooo cóż, uległam.   Jak to działa?   Bajkoczytacz składa się z plastikowej okładki, do której wkładamy specjalnie dedykowane książeczki. Dodatkowo od góry koniecznie trzeba włożyć kartridż z audiobookiem. I tyle....

Niedawno siostrzenice Zuzi rob...

Czytaj dalej