Top
Title

Śpij Kochanie śpiiiiiiiiiiiiiiiiiiiij…

Zawsze jakoś byłam sceptycznie nastawiona do takich urządzeń, nie wierzyłam w ich moc. Może to wina tego, że starsza córka spokojnie zasypiała, nigdy nie potrzebowała dodatkowych "wspomagaczy". Wystarczył pełen brzuszek, sucha pielucha, wtulenie się w ramiona Mamy lub Taty, a także posłuchanie krótkiej bajki przeczytanej przez nas monotonnym głosem. I tyle...

Zawsze jakoś byłam sceptyczn...

Czytaj dalej

Wielki come back!

Zniknęłyśmy z blogu na dłuuuuugi czas. Aż wstyd się przyznać, że minęło ponad półtora roku! Pewnie większość z was uznała, że odpuściłam sobie, ale to nie do końca tak było. W tym czasie w życiu naszej całej rodzinki, a przede wszystkim moim zaszło sporo zmian...

Zniknęłyśmy z blogu na dłu...

Czytaj dalej