Top
Title

Jak sobie radzimy z ząbkowaniem?

Niektóre dzieci ząbkowanie przechodzą bezobjawowo. Sam rodzic nie wie, że w buziaku ich malucha właśnie zaczynają rosnąć ząbki. Pozostali (niestety) nie mają już tyle szczęścia. Dziecko w ciągu dnia wkłada, a wręcz wpycha paluszki do buzi, dużo się ślini, jest marudne, pojawia się wysoka temperatura, zaś w nocy mało śpi. Przy takim scenariuszu ząbkowanie może być prawdziwą katorgą nie tylko dla dziecka, ale i dla samych rodziców.     W przypadku Zuzi mieliśmy to ogromne szczęście, że byliśmy w tej pierwszej grupie. Ząbkowanie??? Nie ma problemu. Zaczęło się w trzecim miesiącu i wtedy też pojawiły się pierwsze dwa ząbki. Nie wychodziły one od razu tylko stopniowo np. był miesiąc przerwy, a później tydzień lub dwa intensywnego ząbkowania. Zero gorączki, nerwowego wkładania raczek do...

Niektóre dzieci ząbkowanie p...

Czytaj dalej

Chusteczki nawilżające dla dzieci mają magiczną moc!!!

Gdy nie miałam dzieci, paczkę chusteczek nawilżających wkładałam do torebki i korzystałam z nich podczas wypadów za miasto, kiedy to trzeba było powycierać brudne ręce. Tak, na tamten czas służyły mi tylko do rąk, ewentualnie do wycierania buzi po jedzeniu. Obecnie chusteczki nawilżające mają dla mnie nieskończoną liczbę zastosowań. Używam ich gdzie się da i jak się da.     Wiadomo, ich głównym zadaniem jest wycieranie pupy Gabrysi, ale zapas chusteczek ma też Zuzia w swoim pokoju, kiedy to w ruch idzie zabawa farbami albo mocno brudzącą plasteliną. Wycieramy wtedy ręce, a także blat biurka. Ale i nie tylko. Gdy trzeba, używam ich do przetarcia parapetu czy też mebli. Przy okazji chusteczkami przecieram nawet framugi drzwi. Szkoda, że opcja przetarcia szyby nie wchodzi...

Gdy nie miałam dzieci, paczk...

Czytaj dalej

Czasami to nie rozumiem facetów…!!!

Z moim R. znamy się jak łyse konie. Jesteśmy już ze sobą prawie 14 lat (w grudniu nam stuknie), małżeństwem od ponad 5. Potrafimy się dogadać bez słów, znamy swoje zalety i wady, wspieramy się nawzajem, kiedy zbierają się nad nami ciemne chmury, poprzytulamy gdy najdzie kogoś ochota na odrobinę miłości.     No ale żeby nie było tak pięknie, niektóre rzeczy z nim związane doprowadzają mnie do szewskiej pasji. I nie mówię tu o PMS (choć wtedy lepiej do mnie nie podchodzić, bo moja mina mówi wszystko), tylko o pewnych zachowaniach, z którymi walczę od 8 lat, czyli od momentu kiedy zamieszkaliśmy razem.     No bo jak to, wytłumaczcie mi, bo może ja czegoś nie kumam, ale jak można wziąć ostatnią torebkę herbaty z...

Z moim R. znamy się jak łyse...

Czytaj dalej

Nerwowym porankom mówimy zdecydowanie „NIE”!

Myślicie, że u nas każdy poranek przed wyjściem do przedszkola jest poukładany i spokojny? To się grubo mylicie. Nam też się zdarzają nerwowe momenty, bo albo Zuzia ma 500 pomysłów, aby coś jeszcze zrobić przed pójściem do przedszkola: kilka razy zdarzało mi się, że tuż przed wyjściem chciała zmienić całkowicie ubranie, albo rano nie chciała oczu otworzyć, za to druga córka nagle stwierdziła, że najlepiej zrobić do pieluszki grubszą sprawę, kiedy już niemal stoimy w drzwiach. Czasami to aż ręce opadają.     Co zrobić, aby poranek nie był nerwowy?     Mimo tych nielicznych incydentów udało mi się wypracować pewien schemat, który przynajmniej na starszej córce całkiem dobrze się sprawdza. Na młodszą i jej potrzeby fizjologiczne nie mam wpływu.     Po pierwsze co mogę przygotowuję dzień wcześniej np....

Myślicie, że u nas każdy po...

Czytaj dalej

Wyjątkowy post! POZNAJCIE MNIE LEPIEJ :)

Dziś są moje urodziny. Które to już? Z przykrością muszę stwierdzić, że coraz głębiej wchodzę w trzydziestkę, dodając kolejne dwa latka. Jejku, jak ten czas leci:( Zdecydowanie za szybko. No ale nie ma co biadolić, czasu się nie cofnie, za to zawsze można spełnić swoje marzenia, nadrabiając teraz albo w najbliższym czasie. Ale skoro to moje święto, postanowiłam stworzyć nietypowy wpis. Trochę samolubny, poświęcony mojej osobie, ale przynajmniej daleki od narcyzmu, którego nie trawię. Chcecie poznać mnie nieco bliżej? Na pewno chcecie ;)   Urodziłam się 4 września 1985 roku i jestem spod znaku panny.   Jestem osoba leworęczną i nieeee, nie mam zdolności matematycznych (chyba że jeszcze ich nie odkryłam).   Gdy w zerówce stawiałam swoje pierwsze kroki z pisaniem, jako jedyna nie mogłam pisać...

Dziś są moje urodziny. Któr...

Czytaj dalej

Do przedszkola MARSZ!!! :)

Już jutro pierwszy dzień przedszkola! Dla niektórych rozpoczyna się nowy rozdział w życiu, zaś dla starszaków kolejny rok wspaniałych przygód. Jako że wakacyjne wojaże wybiły Zuzię z przedszkolnego rytmu, postanowiłam przypomnieć jej, jak będą wyglądały kolejne dni. Żeby nie było, młoda bardzo lubi chodzić do przedszkola, ma tam wspaniałe panie, swoich ulubionych kolegów i koleżanki, a nawet męża 😂. Ale wiadomo, warto odświeżyć pamięć. I tu z pomocą przyszedł nam zestaw klocków Lego Duplo (seria My Town) - przedszkole.     Po wybudowaniu małego przedszkola zaczęła się zabawa. Dzieci przychodziły z rodzicami za rączkę do przedszkola, dostawały buziaki na do widzenia i zostawały pod opieką pań. Teraz czas na zabawę! Zuzia przypominała sobie piosenki i zabawy, jakie poznawała w swoim przedszkolu. Baaa, nawet...

Już jutro pierwszy dzień prz...

Czytaj dalej

Podróżowanie z małymi dziećmi wcale nie jest takie złe!

Kiedy Zuzia urodziła się byłam sceptycznie nastawiona do podróżowania. Nie wyobrażałam sobie tego! W końcu tyle rzeczy trzeba zabrać. Na dodatek Zuzka nie lubiła spać w wózku tylko w łóżeczku, wiec jakiekolwiek całodniowe zwiedzanie odpadało. Być może trzeba było spróbować i zobaczyć, czy Zuza jest w stanie przestawić się na spanie w trakcie dłuższej drogi, ale bałam się i nie chciałam męczyć dziecka. Mówiłam sobie, że na wyjazdy przyjdzie jeszcze czas. I nadszedł...

Kiedy Zuzia urodziła się by...

Czytaj dalej

Przepis na smaczne placki ziemniaczane

No dobra placki ziemniaczane każdy zna i w sumie (chyba) każdy lubi. Mimo że to tłusta potrawa od czasu do czasu mój R. albo Zuzia proszą mnie żebym zrobiła placuszki. Wtedy nie pozostaje mi nic innego jak je po prostu przygotować. Poznajcie nasz przepis na ziemniaczane szaleństwo.   Co nam będzie potrzebne? (porcja dla 3 osób)   1 kg ziemniaków średniej wielkości 2 średnie marchewki 1 średnia cukinia Ćwiartka dyni Ząbek czosnku lub 1 mała cebula (zależy od tego co akurat mamy w domu) - ja dodałam ząbek czosnku 1 jajko 1/2 łyżki mąki Sól i pieprz   Przepis: Zaczynamy od obrania ziemniaków, marchewki, dyni, czosnku. Następnie wszystkie warzywa dokładnie myjemy. Bierzemy miskę i ścieramy wszystkie warzywa na tarce (średniej wielkości oczka). Możemy niektóre ziemniaki zetrzeć na największych oczkach, dzięki czemu placki po usmażeniu...

No dobra placki ziemniaczane k...

Czytaj dalej

Atrakcje w Łebie dla małych i dużych cz.2

Pamiętacie mój poprzedni wpis na temat atrakcji dla dzieci, jakie można odwiedzić będąc w Łebie i w okolicy. Nieeee??? No to myk klikamy tutaj i śmigamy do pierwszej części. Oprócz pójścia na plaże i objadania się pyszną fląderką czy goframi, naprawdę jest co tu robić. Przed Wami już ostatnie atrakcje, które udało nam się zwiedzić podczas naszego 3-tygodniowego pobytu.   Sea Park Sarbsk   Wystarczy pojechać kilka kilometrów za Łebę, by znaleźć się w wyjątkowym miejscu, gdzie chodząc po parku możemy oglądać makiety zwierząt morskich, które zostały odzwierciedlone w skali 1:1.       Przechadzając się po krętych alejkach trafimy do fokarium, gdzie staniemy oko w oko z foczkami. I tu warto być czujnym, bo w określonych godzinach trwa pokaz treningowy tych zwierząt. Uwierzcie mi, warto go zobaczyć...

Pamiętacie mój poprzedni wpi...

Czytaj dalej

Prosty sposób na zawekowanie jagód

Uwielbiam las i to co w nim można znaleźć. Mówię tu nie tylko o przeczesywaniu lasu przy zbieraniu grzybów, ale również o zbieraniu jeżyn czy jagód. Kiedyś jak byłyśmy z siostrą młodsze, jeździłyśmy z rodzicami do leśniczówki na wakacje i tam chętnie pomagałyśmy w pracach na polu czy w lesie. Dzięki rodzicom oraz dziadkowi, który kochał las, nauczyłyśmy się m.in. jakie grzyby możemy zbierać i jeść. Zaś dzięki zapoznanej rodzinie z leśniczówki dowiedziałyśmy się, jak sprzedawane są robaczywe grzyby, żeby nikt się na nich nie poznał. Od tamtej pory moi rodzica nigdy nie kupili na targach/bazarkach itp. zebranych przez kogoś grzybów. Obecnie nie robię tego i ja! Wszystkie grzyby, które pojawiają się na naszym talerzu wigilijnym są zebrane przez nas...

Uwielbiam las i to co w nim mo...

Czytaj dalej