Top
Title

Zamknęłam las w słoju

Nie mam wiele okazji, by wyjść sama i coś dla siebie zrobić. W tygodniu mąż siedzi długo w pracy, ja z dziewczynami. Staram się wtedy, jak tylko mogę poświecić im jak najwięcej czasu. Za to weekendy spędzamy rodzinnie. Choć czasem marzy mi się tak uciec od tej całej mojej trójeczki. Choć na chwilkę...

Nie mam wiele okazji, by wyjś...

Czytaj dalej

Precz z glutami i wypluwaniem sobie płuc!

Początki chodzenia Zuzi do przedszkola to była masakra. Tydzień łażenia, trzy tygodnie kurowania się w domu. I tak od września do kwietnia. Potem nastąpiła lekka poprawa. Drugi rok przedszkola to w końcu bycie przedszkolakiem na medal. Zresztą, co tu dużo mówić Zuzia uwielbia swoje przedszkole i smuteczek pojawia się, gdy nagle dopada nas choroba...

Początki chodzenia Zuzi do pr...

Czytaj dalej

Danie jednogarnkowe: Leczo

Uwielbiam obiady jednogarnkowe. To nie tylko oszczędność czasu, ale również użytych garnków, które później trzeba myć (w ramach przypomnienia, tak nie mam zmywarki i chyba jeszcze długo do nas nie zawita 😉). Poza tym w naszym przypadku zwykle takie potrawy jednogarnkowe spokojnie starczają na kilka dni! Poniżej znajdziecie właśnie taki przepis. Leczo jest proste w przygotowaniu i baaardzo smaczne😋 Jakie składniki są potrzebne?     Składniki:     Kiełbasa - ja używam kiełbasy z piersi kurczaka Morliny - jedno opakowanie 3 papryki - najlepiej różnokolorowe 1 średnia cukinia 1 bakłażan 1 cebula 1 ząbek czosnku 750 ml przecieru pomidorowego 2 torebki ryżu - mam głodomory w domu, ale tak naprawdę to jeszcze spokojnie wystarcza na drugi dzień Sól, pieprz Papryka słodka (przyprawa) Papryka wędzona (przyprawa)         Gotowanie...

Uwielbiam obiady jednogarnkowe...

Czytaj dalej

Cykl świąteczny cz.3: Gry pod choinkę

Czas na trzeci, ostatni cykl prezentów pod choinkę. W ramach przypomnienia podaje Wam link do pierwszej części o książkach (tutaj klikamy) i drugiej - o zabawkach (link tutaj). Zaś dla najmłodszych mam tutaj prezentowe propozycje - kliknij i sprawdź. Trzecia część dotyczy gier, które mnie osobiście oczarowały. Niektóre z nich mamy i są przez nas użytkowane, pozostałe czekają na wielkie otwarcie! No to zaczynamy. 3, 2, 1 START!!!         1. Stonoga (Egmont)     Gra przeznaczona jest dla dzieci od czterech lat. Polega ona na tym, aby rzucając kostkami zdobyć jak najwięcej butów dla swojej stonogi. Co ważne, dziecko uczy się przy tym rozpoznawania kolorowych, ale również dodawania i odejmowania. Myślę, że będzie to u nas hit! Sama rozgrywka nie jest długa, bo trwa około...

Czas na trzeci, ostatni cykl p...

Czytaj dalej

„Wielka fabryka elfów” – świąteczna przygoda dla milusińskich

"Wielka fabryka elfów" w warszawskiej wersji to nieco ponad dwie godziny gier i zabaw utrzymanych w świątecznej narracji. Kolejne zadania mają na celu znalezienie części do niedokończonej zabawki, której potrzebuje sam Święty Mikołaj. Niepowodzenie wiązałoby się z rozczarowaniem jakiegoś dziecka, które pod choinką nie znalazłoby wymarzonego prezentu. Czy warto wydać kilkadziesiąt złotych na przeżycie tej przygody? Sprawdziliśmy to całą rodzinką, Zuzia, ja i tata.     Jeśli nie macie czasu czytać całego wpisu, skrócona wersja brzmi: tak, warto, ale próg opłacalności kończy się w okolicach sześcioletnich pociech. Z ośmiolatkami, z przymrużeniem oka, jeśli uwielbiają wszystko co związane z Mikołajem, można zaryzykować, ale starsze dzieci raczej będą miały trudność z wkręceniem się w historyjkę, a i same zadania są na tyle proste, że miejscami...

"Wielka fabryka elfów" w wars...

Czytaj dalej

CYKL ŚWIĄTECZNY cz.2: Zabawki pod choinkę

Czas na drugą część świątecznego cyklu. Tym razem pod lupę bierzemy zabawki. Z tym że małe wyjaśnienie: większość moich propozycji dotyczy już starszego dziecka. Gabrysia z racji tego, że niedawno miała urodziny i swoje przyjemności już otrzymała, razem z mężem postanowiliśmy, że od Mikołaja dostanie bardziej praktyczne prezenty typu kaszka, pieluchy itp. Oczywiście do każdego prezentu będą dołączone książeczki, ale o nich pisałam już wcześniej (tutaj macie link). Pora na propozycje zabawek 😁   Boogie pies         O zwierzaku, którego będzie mogła zabierać na spacery, Zuzia marzyła od dawna. Ponieważ nie możemy mieć w domu żywego stworzenia, wybrałam zabawkę o nazwie Boogie Pies. To nie jest zabawka wydająca dźwięki, ale za to ma w sobie coś niezwykłego. Po pierwsze wygląda jak świrusek, uśmiech od razu...

Czas na drugą część świą...

Czytaj dalej

CYKL ŚWIĄTECZNY cz. 1: Książka pod choinkę

Święta tuż tuż. W sumie od razu do głowy przychodzi piosenka "Coraz bliżej święta, coraz bliżej święta 😁". Z jednej strony ogromna radość, podekscytowanie, z drugiej przerażenie co by tu dzieciakom kupić, żeby prezent od Św. Mikołaja im się spodobał. Dlatego na blogu pojawi się nie jeden, a może dwa, albo nawet trzy wpisy o prezentach na gwiazdkę. Być może będzie to dla Was inspiracja do poszukiwań idealnych prezentów pod choinkę. Zaczynamy od książek. Dlaczego tak? Bo gdy ja byłam dzieckiem, zawsze do każdego prezentu dostawałam książkę i powiem Wam, że bardzo na nią czekałam. Nie przedłużając, zaczynamy. Przed Wami TOP 7 książek na prezent.         Tajemnice oceanu - autor: Anna Sobich-Kamińska (Wydawnictwo Zielona Sowa)     Razem z ciekawskim żółwikiem przeniesiemy się do głębin...

Święta tuż tuż. W sumie od...

Czytaj dalej

Kotlety z łososia – prosty i smaczny przepis na obiad

Uwielbiam ryby. Mogłabym je jeść codziennie. Niestety mam w domu dwójkę mięsożerców i dla nich na talerzu kurczak, indyk czy schaboszczak to najlepszy obiad świata. Wiadomo, oprócz mięsa jemy inne rzeczy, ale mięcho to mięcho 🤣.     Od czasu do czasu uda mi się przemycić na talerz rybę, choć wcale nie jest to łatwe. Zuza od samego początku nie przepadała za smakiem ryb. Trudno było ją przekonać by chociaż spróbowała, ugryzła, aż tu pewnego dnia nastąpił przełom. Podczas wakacyjnego pobytu nad morzem podstępem udało się namówić ją na zjedzenie flądry („jedząc rybkę będziesz rosła duża i będziesz zdrowa”). Banalne, ale do Zuzi bardzo to trafiło i tak zaczęła zajadać się rybkami.     Niestety ze smakiem ryby znad morza nie mam co konkurować, ale od...

Uwielbiam ryby. Mogłabym je j...

Czytaj dalej

Więcej znaczy lepiej? W tym przypadku niekoniecznie

Zajęcia dodatkowe dla dzieci to temat szeroki jak rzeka, o czym przekonałam się podczas czekania na Zuzie, kiedy to ona pląsała sobie balety na sali, a ja słuchałam jak inne mamuśki wręcz przechwalały się, co ich dzieci porabiają po szkole. Wiadomo, fajnie jak dziecko zaczyna mieć swoje pasje, ale moim zdaniem we wszystkim trzeba zachować umiar.     Ale zacznijmy od początku. Od prawie trzech miesięcy Zuzia raz w tygodniu uczestniczy w zajęciach baletowych. Czemu balet? Ja jej do tego nie namawiałam, a R. próbował pokazać, że oprócz baletu może spróbować swoich sił w innych zajęciach. Ale Zuzia była nieugięta. Tak, ma się na kim wzorować, bo jej siostry cioteczne chodzą na zajęcia baletowe, a starsza poszła o krok dalej i obecnie jest...

Zajęcia dodatkowe dla dzieci ...

Czytaj dalej

Manicure tytanowy – paznokcie jak skała

Gdy dziewczyn nie było na świecie, człowiek miał sporo czasu, a to na maseczki, peelingi, malowanie paznokci czy nawet spokojne zrobienie makijażu. Teraz wybieram kosmetyki ekspresowe - odżywka do włosów w 3 minuty, paznokcie - albo proszę kogoś o pomoc albo naklejam naklejki, bo ich nałożenie zajmuje maksymalnie 10 minut, ale o ich zaletach możecie poczytać tutaj. Makijaż? Wystarczy 5 minut i mogę ruszać w świat.     Jednak raz na jakiś czas mam ochotę, aby profesjonalistka zadbała o moje paznokcie. Zwykle stawiałam na hybrydkę, aby dłużej się trzymała niż tradycyjnie pomalowane paznokcie. Ale że eksperymentowanie mam we krwi, tym razem zdecydowałam się na inny rodzaj manicure.     Odkryłam go przypadkiem, kiedy to trzy tygodnie temu byłam u fryzjera. Wtedy też postanowiłam zrobić coś z...

Gdy dziewczyn nie było na św...

Czytaj dalej