Top

„Zamieńmy się” Ewa Giurkowicz – recenzja

Postanowiłam trochę odpocząć od czytania kolejnych kryminałów, morderstw i wybrałam coś lekkiego, przyjemnego, bardzo kobiecego. W moje ręce trafiła ta oto powieść. Wyjątkowo jest to wersja papierowa, bo póki co na rynku nie ma jeszcze ebookowej, ale liczę po cichu, że pisząc kolejne książki autorka pomyśli również o tych, co korzystają z czytników 😉.


Zanim choć trochę zdradzę Wam o czym jest książka, warto wiedzieć, że powstała w momencie, gdy autorka dostała bardzo wysokiej gorączki i ni stąd ni zowąd pojawił się i pomysł. Nikomu źle nie życzę, ale w tym przypadku: „Droga autorko, więcej takiego chorowania, bo jak widać, przynosi to dobre skutki 😉😁. Czekamy na kolejną książkę 👍😆”.


Czas na historię


W książce poznajemy historię dwóch kobiet, Leny i Ady, które poznały się w dzieciństwie i zaprzyjaźniły. Niestety wkraczając w dorosłość ich drogi się rozeszły. Dopiero po latach przyjaźń zaczęła na nowo rozkwitać. Spotykają się w kawiarni prowadzonej przez Adę, do której przypadkowo trafia Lena, która akurat zgłasza się jako chętna do pracy. I tak dziewczyny postanawiają odbudować swoją relację i zaczynają wspólnie pracować. Wydaje się, że każda z nich ma bardzo poukładane życie, jednak to tylko teoria. Z czasem, gdy coraz bardziej zagłębiamy się w ich historię, okazuje się, że tak do końca nie jest.

 

 

Nagle bohaterki książki dochodzą do wniosku, że ich mężowie za bardzo interesują się nimi, ale kumulują to zainteresowanie w nieodpowiednim miejscu. I tak okazuje się, że Ada ma wrażenie, że jej mąż podkochuje się w Lenie, natomiast Lena zauważa, że jej mąż ma słabość do osobą Ady. Kobiety postanawiają jakoś temu zaradzić, nie niszcząc swojej przyjaźni. Tylko jak? Podczas wieczornego, dość upojnego spotkania, udają się do wróżki. Dopiero rano dowiadują się, jakie skutki niosła za sobą ta wizyta. Dziewczyny zauważają, że zamieniły się ciałami. Ada jest Leną, a Lena Adą! Mają tydzień, żeby zrealizować swój plan i sprawdzić wierność swoich mężów. Czy dawne namiętności odżyją, czy wszystko pójdzie po myśli dziewczyn… tego Wam już nie powiem, trzeba przekonać się samemu…

 


Ale…

 


Choć to nie jest mój ulubiony typ książek, to muszę przyznać, że czytało mi się ją bardzo przyjemnie. Mam tylko jedno “ale”… mimo, że nie jestem za długimi opisami, to jednak miałam wrażenie, że miejscami historia została nieco spłycona. Zabrakło mi tego budowania napięcia. Być może jestem do tego przyzwyczajona czytając kryminały, ale wydaje mi się, że i tutaj przydałoby się rozwinięcie całej tej intryg. Za to dialogi… chapeau bas! Naturalne, bardzo prawdziwe i życiowe! Gdyby zostały dodane opisy, które budowałyby napięcie, książka byłaby wręcz idealna!

 

 

Ale chociaż nie jest to mój ideał, mowa tu o naprawdę dobrej lekturze. Nawet nie przeszkadza mi to, że został użyty wątek ze zmianą ciał, który przewija się w wielu książkach i filmach. W końcu jest to tylko narzędzie do opowiedzenia historii. Zresztą, sama chciałabym czegoś takiego doświadczyć 😉 Pomyślcie sobie co by się działo, gdybym zamieniła się ciałami z moim mężem 😂 byłoby ciekawie! Pytanie czy mąż przeżyłby w moim ciele 😂.

 

 

Czy mogę polecić książkę “Zmieńmy się”? Tak! Jest to lekka, przyjemna lektura, z ciekawą historią i świetnymi dialogami – idealna na wieczór!

 

Tutaj możesz sprawdzić cenę książki. 

No Comments

Post a Comment